Zubel i Chór PR

Renoma, jaką cieszy się Agata Zubel, sprawia, że każde jej pojawienie się na scenie, szczególnie we własnych utworach, przyciąga słuchaczy i budzi ich duże oczekiwania. Tym razem stała się bohaterką jednego z monograficznych koncertów „Salonu Muzycznego” Chóru Polskiego Radia w Willi Decjusza. Nowy cykl zespołu ma odnawiać ideę salonu jako miejsca istnienia sztuki żywej, bliskiej odbiorcom. Założenie się spełnia – dzięki temu, że wykonawcy są blisko słuchaczy oraz dzięki aranżowaniu rozmów z wykonawcami i kompozytorami.

W pierwszej części koncertu Zubel występowała z Cezarym Duchnowskim jako duet ElettroVoce. Wykonali Parlando na głos i komputer z 2000 roku oraz Opowiadania na głos i fortepian preparowany z 2004. Dzięki temu, że obie kompozycje pojawiają się w programach koncertowych często, można było zaobserwować, jak głos śpiewaczki szlachetnieje, i docenić jej nieskazitelną technikę. Parlando można potraktować jak rozgrzewkę, Opowiadania są już majstersztykiem. Chociaż warstwa muzyczna utworów zgodna jest ze słowami Nataszy Goerke, głównym ich tematem pozostają najróżniejsze techniki wokalne. Precyzja wykonania zapierała dech w piersiach, nawet gdy do głosu dochodziła wybujała ekspresja, niebanalne malarstwo dźwiękowe (także w partii fortepianu), niemal instrumentalna wirtuozeria oraz przemieszanie komicznych i turpistycznych efektów. Ryzyko popadnięcia w ich bezsensowne zestawianie było duże, lecz realizacja słów i wyczucie formy Zubel uchroniły przed nim utwór.

Druga część koncertu należała do gospodarzy. Lullaby do tekstu Shakespeare’a Zubel (2013) jest przykładem tego, jak bardzo użycie danego języka w warstwie tekstowej może wpłynąć na dobór środków kompozytorskich. Utwór wykonany stopliwą, ładną barwą brzmiał przystępnie i nasuwał skojarzenia z tradycjami angielskiej chóralistyki. Na koniec usłyszeliśmy polską premierę dwóch z czterech Madrygałów napisanych przez Zubel w 2015 roku dla Neue Vocalsolisten Stuttgart. Artystka przyznaje, że komponowała je, pamiętając o tradycji gatunku. Może o tym świadczyć pięciogłos czy dominacja polifonii. Choć utwory są pozbawione tekstu, ewokują jasne do odczytania odcienie danych ekspresji. Pierwszy był spokojny, liryczny, z wiodącą rolą sopranu, a drugi komiczny, rozwijający się od szeptu do gwaru, tożsamego nie tyle z madrygałami Jannequina, ile z jego chansons. Na tle innych dokonań kompozytorki, jak też współczesnej twórczości dla zespołów wokalnych, Lullaby brakuje nieco oryginalności. Jednak do popołudniowego muzykowania w renesansowej willi utwór pasował doskonale.

Czerwiec 2016 / Dominika Micał 12.06.2016 / Kraków
www.ruchmuzyczny.art.pl


WILEŃSKA HALKA; po uwerturze było już tylko lepiej

No i wróciłam do koncertowego życia za sprawą XI Festiwalu Muzyki Polskiej. Jeszcze z trudem ale dotarłam na inaugurację festiwalu by posłuchać – pierwszy raz w życiu – pierwotnej, wileńskiej wersji Halki Stanisława Moniuszki. W Teatrze im. J. Słowackiego jej koncertową prezentację poprowadził Jan Tomasz Adamus z Chórem Polskiego Radia, Capellą Cracoviensis oraz solistami: Wiolettą Chodowicz w tytułowej partii, Michałem Partyką jako Januszem, Lukášem Zemanem – Jontkiem, Marzeną Lubaszką – Zofią, Ryszardem Kaulsem – Cześnikiem i Sebastianem Szumskim – Marszałkiem (…). Ładnym, okrągłym dźwiękiem śpiewał Chór Polskiego Radia przygotowany przez Szymona Wyrzykowskiego. Bohaterką wieczoru była Wioletta Chodowicz bez zarzutu władająca pięknym w barwie głosem, budująca wzruszającą postać nieszczęsnej góralki (…).

Anna Woźniakowska
http://polskamuza.eu/blogi.php?autor=anna&id=164


Mistyczna kompozycja Arvo Pärta w wykonaniu Chóru Polskiego Radia

Arvo Pärt napisał swoją pierwszą i jedyną „Pasję” w 1982 roku, niedługo po słynnym „De profundis” i na 9 lat przed równie słynnym „Magnificatem”. Jego kompozycja jest powolna, głęboko refleksyjna i przejmująca. A w wykonaniu Chóru Polskiego Radia zyskała nie tylko cenne walory wykonawcze, ale i interpretacyjno-sceniczne (…).

Małgorzata Stabrawa
http://kulturawkrakowie.pl/tag/arvo-part/


 Penderecki w NOSPR

Siedem bram Jerozolimy to dla stylu kompozytorskiego Krzysztofa Pendereckiego utwór emblematyczny, a mimo to zaskakuje różnorodnością (…).W przestrzeni siedziby NOSPR słychać wszystko doskonale – od pomruków kontrabasów w piano, poprzez dźwięki akompaniującego fortepianu, aż do najcichszych zgrzytów i szmerów perkusji. Świetnie wypadły połączone siły Chóru Filharmonii Krakowskiej oraz Chóru Polskiego Radia w Krakowie (…).

Oskar Łapeta, Ruch Muzyczny, 6/2015
www.ruchmuzyczny.art.pl


Po słowiańsku

14 grudnia 2014
Kościół św. Marcina, Kraków

Ostatni w tym roku koncert Chóru Polskiego Radia, zatytułowany „Laetentur coeli”, istotnie stał się wydarzeniem na miarę finału. Był efektowny, radosny i dopracowany. Program do łatwych nie należał: zabrzmiała religijna muzyka słowiańska, w tym cerkiewna, doganiająca na różnych etapach muzykę Zachodu – uosabianą głównie przez Włochy.

Chór pod batutą Marka Toporowskiego brzmiał nie tylko spoiście, lecz także wyraziście – co pozwoliło cieszyć się smaczkami XIX-wiecznej polszczyzny (choćby w otwierającym incipicie: „Z odgłosem wiecznych pieni / Ku Tobie się wznosiemy”).

Monika Partyk, Ruch Muzyczny, Nr 01/2015
www.ruchmuzyczny.art.pl


Pułapki śpiewania „wokalem”

Inauguracja Sezonu Polskiej Orkiestry Radiowej
14 września 2014

Studio Koncertowe Polskiego Radia, Warszawa

Bardzo mnie zatem ucieszyło, że Łukasz Borowicz, który z Polską Orkiestrą Radiową przywrócił już do życia szereg zapomnianych polskich oper, zechciał na początek nowego sezonu w radiowym Studiu im. Witolda Lutosławskiego sięgnąć także po „Verbum nobile”.

I przyznać trzeba, że uczynił to ze znacznym powodzeniem. Już efektowna uwertura, z polotem wykonana pod jego batutą, sprawiła wiele radości. Ślicznie też śpiewał Chór Polskiego Radia, specjalnie na tę okazję sprowadzony z Krakowa. W gronie solistów zaś zwłaszcza Iwona Hossa ujmowała pięknym i doskonale prowadzonym sopranem o srebrzystym brzmieniu i rozległej skali, górując wyraźnie nad niejedną śpiewaczką, której udziałem stała się bardziej błyskotliwa międzynarodowa kariera.

Józef Kański, Ruch Muzyczny Nr 10/2014
www.ruchmuzyczny.art.pl


Edinburgh International Festival

18 sierpnia 2014 r.
Greyfriars Kirk, Edynburg

Gdy przenikliwie piękne akordy rozpoczynające słynne „Totus Tuus” Henryka Mikołaja Góreckiego tchnęły żywy ogień we wnętrze kościoła Greyfriars Kirk, wiedziałem, że czeka mnie niezwykły koncert. Polskie Ministerstwo Kultury znacząco przyczyniło się do sprowadzenia na edynburski festiwal zarówno orkiestry I, CULTURE, jak i Chóru Polskiego Radia, co w obu przypadkach zakończyło się niezwykłym sukcesem. Chór często koncertuje na antenie Polskiego Radia i jest mocno związany z twórczością Henryka Mikołaja Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego. W Edynburgu zaprezentował wybór pozycji właśnie z tego klasycznego repertuaru. I zrobił to w znakomitym stylu. (…)

Simon Thompson
więcej… (eng)


H. M. Górecki Kyrie i premiera płyty Próg nadziei

21 kwietnia 2014
Warszawa, Bazylika Katedralna

(…) „Chór Polskiego Radia pod dyrekcją Izabeli Polakowskiej i Włodzimierza Siedlika brzmiał doskonale, czysto, dźwięcznie i barwnie. Piony były precyzyjne, a linie melodyczne czytelnie prowadzone. Wszystkie te utwory – i sporo więcej – znalazły się na dwupłytowym albumie wyprodukowanym przez Polskie Radio (…)” – pisze o naszym koncercie „Próg nadziei” Krzysztof Komarnicki w „Ruchu Muzycznym”. Podkreśla też, jak znakomite było wykonanie (a właściwie światowe prawykonanie) „Kyrie” Henryka Mikołaja Góreckiego, które miało miejsce również podczas tego koncertu.

Krzysztof Komarnicki, Ruch Muzyczny 5/2014
www.ruchmuzyczny.art.pl


Ch. W. Gluck Ifigenia na Taurydzie

w ramach XVIII Wielkanocnego Festiwalu im. L. van Beethovena

14 kwietnia 2014
Warszawa, Filharmonia Narodowa

(…) Obok orkiestry nie można zaś zapomnieć o chórze – nie można, bo krakowski Chór Polskiego Radia nie dał o sobie zapomnieć. Przygotowany przez Izabelę Polakowską zabrzmiał znakomicie, stając się kolejnym ważnym bohaterem, którym też uczynił go Gluck. Uroda np. chóru kapłanek „Patrie infortunée” – iście czarodziejska – pisze o naszym wczorajszym występie redaktor Jakub Puchalski.

więcej…

(…)

Znakomicie zabrzmiał Chór Polskiego Radia (przygotowany przez chórmistrzynię Izabelę Polakowską). Reaktywowany nie tak dawno w nowych strukturach zespół zachwyca dźwiękową spójnością i siłą wyrazu. Wczoraj podziwiać mogliśmy głównie jego żeńską część, choć i panowie mieli tu swoje pięć minut w mocnym, zdecydowanym fragmencie odzwierciedlającym wprowadzenie wojsk Scytów (akt I).

Być może trudno w to uwierzyć, ale „Ifigenia na Taurydzie” zabrzmiała na polskiej sceniedopiero po raz drugi w swej parowiekowej historii (informację tę potwierdza nasz krajowy specjalista w dziedzinie oper Piotr Kamiński). Tym bardziej należy więc podkreślić, że mieliśmy do czynienia z wydarzeniem nadzwyczajnym (…)

więcej…
Tomasz Handzlik


„Misterium Wielkopostne”

22 marca 2014 Kraków
Bazylika OO. Dominikanów

(…) To była prawdziwa uczta dla ducha. (…) Takich koncertów, które są w stanie naprawdę zmienić coś w sercu odbiorcy, jest mało. Jeśli Chór Polskiego Radia będzie dalej wykonywał utwory na takim poziomie, sądzę, że przybędzie nie tylko słuchaczy tego zespołu, ale słuchaczy muzyki klasycznej w ogóle. Oby tak dalej!” – napisała o naszym „Misterium Wielkopostnym” Małgorzata Stabrawa.

więcej…


Rok 2014 w muzyce poważnej: nowe sale koncertowe, trzy razy Górecki, berlińczycy w Warszawie

Dość niespodziewanie był to rok Henryka Mikołaja Góreckiego. Najpierw 12 kwietnia w Royal Festival Hall w Londynie odbyło się długo oczekiwane (na partyturze widnieje rok 2006) prawykonanie IV symfonii „Tansman Epizody” – grała London Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Andrzeja Boreyki. W Wielkanoc prawykonano jeszcze jeden nieznany dotąd utwór naszego kompozytora – „Kyrie” na chór i smyczki. Pod koniec roku zaś z partią solową w III symfonii zmierzyła się Beth Gibbons, wokalistka Portishead – na koncercie w Operze Narodowej. Trzy razy tak!

Jacek Hawryluk, „Gazeta Wyborcza”, 22.12.2014